HOLOPATIA

HOLOPATIA

wtorek, 5 czerwca 2018

My już wszystko wiemy. Każde marzenie się spełnia.

Wstęp 

Treść oparta na prawdziwych zdarzeniach. Wszelkie podobieństwo charakterów z ludźmi żyjącymi jest przypadkowe. 
Tę książkę dedykuję mojej matce, wrakowi II-ej wojny światowej, tym, którzy siedzieli przed moim aresztowaniem, tym, którzy siedzieli wraz ze mną i tym, którzy tam zostali.
Specjalne podziękowania dla Agnieszki Żyłki i Wojtka Ługowskiego. Bez Was kochani, ta książka nie ujrzałaby światła dziennego. 
Roman Nacht 

Fragment książki

My już wszystko wiemy

[...] Roman siada na wskazanym mu krześle. Przed nim długi stół konferencyjny, za którym posadzono go. Za biurkiem siedzi oficer STASI. Roman widzi go po raz pierwszy.
- Co to ma wszystko znaczyć? - uderza dłonią w blat biurka. - Próbuje pan na ile może tu sobie z nami pogrywać?! Czy pan zadaje sobie sprawę z sytuacji, w której pan się znajduje? Jesteśmy...
Roman (przerywa):
- Zaśrubowano mi okno. Nie mam w czym oddychać w celi. Zostałem pobity. Grożą mi torturami w gumowym pokoju. Czy ja jestem w Europie, w Niemczech, w Republice Demokratycznej? (kładzie nacisk na słowo "demokratycznej") Czy to jakaś bananowa republika w Afryce? Jestem człowiekiem i mam prawo... [...]

Każde marzenie się spełnia

[...] Berlin Wschodni, Alexanderplatz.
Eva siedzi w kawiarni przy stoliku. W wózku śpi niemowlę. Czeka na Johanna, który w tym czasie przygotowuje w toalecie dokumenty, przystawia pieczątkę i wraca do stolika.
- Wszystko gotowe? - pyta Eva.
- Wszystko jak należy. Tak jak mnie Franz nauczył - tak zrobiłem.
- No to ruszmy w przyszłość Johann! Za pół godziny będziemy wolnymi ludźmi. Tam wyjdę za ciebie za mąż!
Johann płaci za kawę i wychodzą na ulicę. [...]

Zainteresowanych książką prosimy o kontakt: 

Roman Nacht
roman.nacht@gmail.com
Agnieszka Żyłka 
szklana.fotografia@autograf.pl



  

piątek, 18 maja 2018

ŚWIAT MĘŻCZYZNY I ANDROPAUZA


Gdy ksiądz Wujek tłumaczył pilnie i wiernie „Księgę Rodzaju” zwaną także „Pierwszą Księgą Mojżeszową”, napotkał w tekście na opis stworzenia człowieka w dwóch wersjach: hebr. Isz i Isza. Po zastanowieniu przetłumaczył to zdanie z hebrajskiego tak: „…i stworzył męża i mężynę”. Inni tłumacze tłumaczyli to zdanie jako „stworzył ich jako mężczyznę i kobietę” [niem.: Man und Frau; ang: Man and Woman].
-
...i konstruuje dla nich zabawki, i robi wszystko, co w jego mocy, i robi Oto świat mężczyzny, świat mężczyzny który nic nie byłby w ogóle wart; nie byłby wart nic bez kobiety albo dziewczyny o którą dba.
  - Mężczyzna skonstruował samochód, żeby móc ją wieźć.
  - Mężczyzna skonstruował pociąg, żeby transportować ciężkie ładunki
   - Mężczyzna zadbał o światło elektryczne, aby wyrwać nas z ciemności.
   - Mężczyzna skonstruował  okręt, podobnie jak Noe skonstruował arkę.

- Oto świat mężczyzny, jednak byłaby to nicość, nicość bez kobiety albo dziewczyny o którą dba,  a gdy myśli o dzieciach chce je uszczęśliwić  więc konstruuje dla nich zabawki…
- Mężczyzna zarabia pieniądze, żeby móc kupować od innych mężczyzn, bo taki jest świat mężczyzny.
- Ale potrzebna jest mu kobieta, bo bez kobiety mężczyzna dziczeje, zatapia się   w goryczy i gubi się w samotności. 


Tak śpiewał Mr Dynamite - James Brown

- Co jednak czeka każdego mężczyznę to faza życia w ziemskim skafandrze zwana andropauzą, bowiem jednym z boskich praw jest prawo stałej przemiany; wczorajszy prezes Mercedesa, papież (zwany "Ojcem świętym"), naczelny rabin Izraela, bezlitosny gangster, bohater narodowy i generał, manipulujący światem bankier, ulubieniec kobiet,  amant filmowy i „ciacho”, genialny fizyk, wspaniały chirurg transplantujący ludzkie serca i szef wywiadu, który wie to, czego inni nie wiedzą, nagle odczuwa w swoim ziemskim organizmie i w sobie samym (w głębi  duszy) działanie prawa przemiany; rozpoczyna się okres przekwitania.
- Ale... czy to koniec bycia mężczyzną?
- Jeśli tak, to nadszedł czas bycia w końcu sobą, a nie jak dotąd jedną
z figur na szachownicy gry zwanej światem. Dowiadują się o istnieniu tego prawa ekscelencje i eminencje.

- Na temat damskiej menopauzy pisano już wiele. Na temat męskiej menopauzy z typowymi objawami o wiele mniej; Ladies first.

- Te symptomy mogą pojawiać się zarówno jako zmiany w sferze umysłowej („kryzys wieku średniego”), jak i w sferze biologicznej.
W każdym razie to nie tylko siwe lub przerzedzone włosy. Jednak są mniej „piorunujące” niż u kobiet, ponieważ u kobiet, są związane z utratą płodności. Ta zdolność  mężczyzny pozostaje w przybliżeniu aż do ósmej dekady życia. Podobnie jak kobieta w wieku powyżej 40 lat, poziom hormonów u mężczyzn również zmniejsza się w sposób ciągły - ale nie tak samo szybko, a tylko o jeden do dwóch procent rocznie. Spadek głównego hormonu płciowego - testosteronu - nie jest początkowo świadomie przez wielu mężczyzn przeżywany.
- W tym czasie wielu przeprowadza krytyczną ocenę swojego obecnego wcielenia. Deficyty w partnerstwie i zawodzie są ostrzej postrzegane , oceniane bardziej krytycznie i często prowadzą do poważnych zmian
w życiu prywatnym i zawodowym. Teraz mężczyzna chce jakby ponownie  chwycić ster w swoje dłonie; w jego umyśle pojawiają się dylematy -
pozostawienie/lub zmiana sztywnych schematów: miejsca pracy, rozwiązanie węzła gordyjskiego, czytaj: małżeńskiego lub innych więzi społecznych nie jest nietypowe dla tej fazy życia. 
- Życie, nasz pan i wszystkowiedzący Stwórca nigdy się nie myli, w odróżnieniu od rzymskich papieży, a boskie prawa są niewzruszone.
W wielu przypadkach jest to konieczne, ponieważ mężczyźni mogą odzyskać poczucie znaczenia, autentyczności i tożsamości dzięki takim, głęboko sięgającym wielu płaszczyzn zmian w życiu zawodowym
i prywatnym. Drzewo zasadzone, dom zbudowany, rodzina ustawiona, ale jaki ma być następny krok?
Ten krok nie zawsze jest od razu możliwy do zrealizowania w starych, wieloletnich związkach, zwłaszcza gdy życiowa partnerka - nawet rozumiejąc zachodzący w jej mężczyźnie proces, odmawia poddania się zmianie kursu w jej życiu i uporczywie trzyma się dotychczasowych, wygodnych wzorców. W tej sytuacji okazuje się, czy oboje żyli dotąd „z rozsądku”, zgodnie obok siebie (sublokatorzy życiowi), czy w miłości obopólnym rozumieniu - jedno dla drugiego. (Kochajcie się nawzajem tak, jak ja was kochałem - uczył Chrystus). 

- Na poziomie fizycznym męskiemu klimakterium mogą towarzyszyć objawy podobne do objawów samki (jak to ujął wieszcz Mickiewicz), chociaż bardziej dyskretnie jeśli chodzi o spadek sprawności  psychicznej i fizycznej (tu psychosomatyka znowu się kłania, spadek męskiej (omni?) potencji, objawy związane z oddawaniem moczu, szybsze uleganie zmęczeniu, osłabienie koncentracji na tym, co istotne, trudności
w zasypianiu, ciągły przyrost masy ciała, siwizna, wypadanie włosów
i zwiększona drażliwość). Objawy mogą być również spowodowane chorobami, które stopniowo manifestują się w piątej i szóstej dekadzie ziemskiego życia, takimi jak np. miażdżyca, wysokie ciśnienie, cukrzyca, chora wątroba lub prostata. 
- Jak to jest naprawdę należy wyjaśnić sobie z lekarzem rodzinnym lub specjalistą (który sam może przechodzić właśnie fazę andropauzy). Rosnąca prostata, kłopoty z potencją i często z  niewrażliwą, egocentryczną partnerką, uczucie wypalenia (burnout syndrom), uczucie, że „wszystko straciło znacznie” powinno doprowadzić świadomego mężczyznę  do podjęcia męskiej decyzji, do wzięcia na siebie odpowiedzialności za swoje zdrowie i samodzielnego leczenia się alopatycznie i komplementarnie (tu wspiera medycyna energetyczna
i informacyjna).
Należy pamiętać, że nie tylko fizyczne procesy starzenia się, lecz także czynniki psychiczne sprzyjają stopniowemu powiększaniu się prostaty (gruczoł który mają żydzi, nie żydzi, semici i antysemici, jak i ci, których ten wymiar nie obchodzi). Na tym odcinku drogi opłaca się zadać sobie pytanie: czy już dojrzałem (w każdym tego słowa znaczeniu) do podjęcia świadomie decyzji dotyczącej zmiany kierunku w moim życiu?
- Czy pamiętacie film pt. „Dzień świstaka”? Obejrzenie tego filmu może pomóc każdemu szczęśliwemu i nieszczęśliwemu posiadaczowi stercza.

- Powróćmy do psychosomatyki. Mężczyźni, którzy przeżywają swoje zawodowe życie jako pozbawione sensu czują, że mają „Już dość!; Nazbierało się!”... Czują się zbytnio obciążeni, co przejawia się na poziomie biofizycznym jako obraz - zbierania się moczu. Zestresowany mężczyzna nie może pozbyć się swojego obarczenia, obciążeń, które niesie każdy ziemski dzień – chleb powszedni. Kto nie jest jeszcze tego świadomy, a żyć należy świadomie, może wyrazić swoją emocjonalną sytuację językiem ciała malując obraz tamy na drodze swobodnego przepływu w drogach moczowych.
Jeśli stan psychicznej stagnacji nie zostanie świadomie rozpracowany
i nie dojdzie do zmiany nastawienia do życia w ogóle, to niechęć do świadomej zmiany w nastawieniu do życia może doprowadzić do blokady na planie fizycznym, co będzie zauważone jako symptom, obraz zatrzymanego  moczu  w wyniku powiększenia się prostaty.

Bezsens życia w biomaterialistycznym świecie
prowadzi do impotencji i uczucia
wypalenia

- Przede wszystkim mężczyźni określają siebie poprzez to, co robią ze swoim ziemskim życiem. Wynika to ze szczególnej sytuacji genetycznej
i hormonalnej mężczyzny, który zazwyczaj nie doświadcza „kryzysu tożsamości” w materialnym świecie dopóki pracuje i „sprawdza się” jako „czynny wykonawca”, a jego ruchy -  praca czyni z niego „człowieka sukcesu”. (Np. Kulczyk, Berlusconi, Trump; zaczął od zera a dziś miliarder, prezydent, sekretarz generalny –„powerfull man”, „der starker Man”). [Niemcy maja obecnie kanclerza bez prostaty, ale cierpiącą na stan chronicznej menopauzy].  W tym sensie wypalenie i zanikająca męska potencja, szczególnie „w środku życia”, często jest wynikiem „robienia” kariery za wszelką cenę, ponieważ to robienie jest bardzo czasochłonnym zajęciem, w rzeczywistości pozbawiającym sensu życia, zaś ten sens jest dla duszy - użytkowniczki ciała, dla kosmicznej istoty duchowej istotny  - musi być natury duchowej. Takie jednostronne  robienie tylko na płaszczyźnie materialnej często kończy się robieniem w spodnie nawet dla generała przywykłego do wydawania rozkazów, które teraz ignoruje jego fizyczne ciało.
Tu chodzi o serce i duchowe zasady, o etykę i moralność.
Za walutę mężczyzna tego nie kupi od innych mężczyzn jak śpiewał James Brown, który w końcu też przypomniał sobie, o swojej prostacie…
- Mężczyzna musi czuć, że jest w stanie dać świadectwo o swojej pracy. Dni pracy zawodowej, gdy funkcjonuje, jednak bez doświadczania, że jego  praca ma z coś wspólnego nim samym, z jego duchowym rozwojem stwarzając mu możliwości twórczego wyrażania siebie samego, wyjaławiają wewnętrznie  wielu mężczyzn,  a w rzeczywistości wiele dusz żyjących chwilowo w męskich ciałach. Objawy wypalenia i zaburzenia potencji stają się fizyczną ekspresją wewnętrznego poczucia pustki.
Za sukces w życiu na materii, za bycie kimś i posiadanie czegoś na własność w zewnętrznym świecie trzeba zapłacić zdrowiem.
To nie sześćdziesiąt roboczych godzin tygodniowo obciąża niewolnika materii - mężczyznę - a sześćdziesiąt godzin, po przeżyciu których zadaje sobie w końcu pytanie: „Co jeszcze ma wspólnego ta praca ze mną?!”
Gdy zawód jest postrzegany jako coś obcego, niezwiązanego z samym sobą, a następnie być może nadzieje na sukces nadal zawodzą, gdy mężczyzna czuje się zawiedziony, falliczna natura ziemskiego mężczyzny jest głęboko w swojej istocie urażona, wręcz obrażona.  Zaburzenia nerwowe, wyczerpanie fizyczne, wypalenie emocjonalne
i towarzysząca im utrata potencji to następstwa długoletniego ignorowania prawdziwego życia, życia wewnętrznego - bezdusznego trybu życia. (Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy – rozpoznawał poeta.)
W takiej sytuacji przepisane przez obciążonego stresem lekarza „lekarstwa” uspokajające i Viagra, równe są kastracji (z holopatycznego punktu widzenia na mentalnej jak i fizycznej płaszczyźnie).
Nie chodzi tu o to, żebyś znowu wrócił do roboty i znowu był „prawdziwym” mężczyzną, który walczy i haruje, często aby być wykorzystywany przez najbliższych jako chodzący bankomat.  (Ileż to razy obserwowałem taką sytuacje w krajach, w których żyłem i znam nawet niezwykle zamożnych mężczyzn.) Tu chodzi o to, żeby mężczyzna znalazł sobie nową drogę , wewnętrzną drogę wiodącą go do męskiego raju w świecie materii, gdzie może znaleźć nowe sposoby wykonywania pracy twórczej, świadczącej o nim jako o świadomie żyjącym mężczyźnie. Zaburzenia potencji - o ile nie występują z przyczyn natury organicznej, (ale i tu: don’t panic! It’s organic) - często zanikają wraz  z wzrastającym poczuciem spełnienia wartościowej działalności zawodowej lub znalezienia nowego zajęcia po przejściu na emeryturę, jeśli można działać jako mężczyzna i doświadczać znaczenia swojej pracy. Nawet zaburzenia nerwowe i objawy wypalenia często zanikają bez leczenia farmakologicznego.

Praktyczne zalecenia dotyczące terapii domowej dla mężczyzn, którzy są już gotowi wziąć na siebie odpowiedzialność za swoje samopoczucie i zdrowie:

- Homeopatia może pomóc jeśli chodzi o zespół wypalenia zawodowego mężczyzny.
- Gdy mężczyzna  czuje się „wypalony”, wyczerpany, mogą mu pomóc takie leki homeopatyczne jak;
-  Myristica fragrans (szkatołowiec korzenny),
- Phosphorus  (fosfor) i
- Strychnos Ignatii (Ignatia), najlepiej w połączeniu jeden preparat, czyli
w wysokiej, homeopatycznej potencji. Te trzy środki okazały się skuteczne w leczeniu stanu chronicznego zmęczenia (CFS), uczucia przemęczenia, drażliwości, nerwowości, bezsenności, zmniejszenia odporności oraz w przypadku wszystkich skutków długotrwałego zmęczenia, w tym zaburzenia erekcji bez organicznej przyczyny.
Te trzy leki homeopatyczne równoważą pacjenta psychologicznie
i stabilizują i zwiększają wydolność fizyczną i psychiczną, zwłaszcza gdy krople przyjmowane są przez kilka miesięcy. Kompleksowa homeopatia pomaga w przypadku problemów z prostatą, w leczeniu dysfunkcji pęcherza moczowego i częstego oddawania moczu zwłaszcza w nocy. Pomaga tu kombinacja trzech homeopatycznych środków:
-  Chimaphila umbellata (pomocnik baldaszkowy)
-  Populus tremuloides (Topola osikowa) i
-  Serenoa repens  (Saw Palmetto), najlepiej połączonych w preparacie jako kompleks homeopatyczny o wysokiej, homeopatyczne potencji.
- U mężczyzn z już nieco powiększoną prostatą i problemami z pęcherzem pierwsze, powtarza się kilka razy w roku przez kilka tygodni.

- Przekwitającemu mężczyźnie pomoże także fitoterapia oferując mu pokrzywę zwyczajną - roślinę leczniczą zwaną (Urtica dioica). Ta roślina jest  „spowinowacona” ze względu na swoją naturę z naturą samca.
Żyjemy bowiem w świecie symboli, a pokrzywa symbolizuje formę ofensywności. Ci, którzy stykają się z delikatnymi włoskami tej rośliny, której kuliste wyrostki zawierają ostrą truciznę, natychmiast odczuwają na własnej skórze pieczenie; to sygnał - agresywna informacja. Charakter tej rośliny można odczuć cieleśnie. Ta strategia ofensywności pokrzywy sprawia, że jest ona jedną z najmocniejszych i najbardziej efektywnych roślin leczniczych par excellence, z  jej sztuką walki - prawdziwie męska roślina, która atakuje leczniczo i usuwa z organizmu wszystko co stare
i bezużyteczne. Nie można odtruć organizmu bez pokrzywy. Zawsze gdy chodzi terapeucie o pomoc w usunięcie z domeny duchowej (psychicznej, jak i złogów metabolicznych na planie biofizycznym. Pokrzywa jest rośliną leczniczą z wyboru. Jej bogate bogactwo mineralne czyni z niej cenną roślinę leczniczą i działającą moczopędnie, pobudzając zarazem układ odpornościowy i zapobiegając infekcjom pęcherza. Badania wykazały, że ekstrakty z korzenia pokrzywy mogą również hamować wzrost komórek raka prostaty. Herbatka z korzenia pokrzywy (podstawa Urticae Radix) jest wspaniale przyswajana i nadaje się do długotrwałego stosowania: 1 łyżeczka grubo sproszkowanego korzenia pokrzywy na jeden kubek zimnej wody. Doprowadzić do wrzenia i zostawić na 10 minut do naciągnięcia. Mężczyznom po pięćdziesiątce zaleca się picie jednej filiżanki w godzinach porannych, a mężczyznom po sześćdziesiątce jedną filiżankę rano i jedną po południu, aby uniknąć ciśnienia w nocy.. Nie ma chyba nic lepszego, co może zapobiec lub opóźnić powiększenie się prostaty. Regularne picie herbatki z pokrzywy jest prawdziwą kuracją metaboliczną, ponieważ roślina łatwo odkwasza organizmu, co jest o wiele ważniejsze dla męskiego metabolizmu niż kobiecego. Pokrzywa jest par excellence asystentką mężczyzny w okresie  andropauzy.


- W idealnym przypadku, po fazie klimakterium  mężczyzna żyje życiem „oswojonego wojownika” i nawet w starszym wieku nadal pozostaje mężczyzną, ale teraz nie musi już brać udziału w każdej walce.
- Druga połowa życia, gdy bazuje na świadomości, na świadomym życiu, może stać się fazą  suwerenności, spokoju wywodzącego się z doświadczenia i energicznego zaangażowania się w życie społeczne. Nawet starszy pan może realizować ofensywną sztukę walki tak, jak pokrzywa. Teraz zamiast fizycznej siły posługuje się mądrością. Mądrość jest czynem polegającym na realizowaniu w życiu zdobytej wiedzy wraz z wiedzą wrodzoną. 
- Tak oto nadeszła naturalnie fazą, w której chodzi o przekształcenie fizycznej siły wczesnej męskości w prawdziwą  siłę - w siłę ducha żyjącego w ludzkim ciele. Żywym przykładem może być w Polsce pan Jerzy Zięba, albo dr n. med. Jerzy Jaśkowski. W Austrii był nim np. mój nauczyciel
i przyjaciel, dr n. med. Christian Steiner, twórca medycyny holopatycznej, albo żyjący obecnie w Szwajcarii dr n.med.  Manfred Doepp, autor książki pt. „Medycyna według kazania na górze”.



środa, 16 maja 2018

DLACZEGO MOGĄ POWSTAĆ ŻYLAKI?


Lekarz powie pacjentowi, że żylaki (łac. varix) to nadmierne rozszerzenie żył, w wyniku czego może dojść do pękania ścianek żył i owrzodzenia, że najczęściej występują:
- żylaki kończyn dolnych, żylaki przełyku, żylaki odbytu (hemoroidy)
a rzadziej:
- żylaki pęcherza moczowego, macicy, pochwy i powrózka  nasiennego.
Jakie znaczenie ma ten symptom z punktu widzenia psychosomatycznego i holopatycznego?
Przyjrzawszy się bliżej obrazowi (zwanemu żylakami) rzutowanemu przez duszę, użytkowniczkę ciała, które służy jej tu jako ekran,  pojawia się następujący obraz:
- Krew nazywana była i jest „sokiem życia”. Człowiek eksportuje krew na obrzeża, w miejsca peryferyjne swojej „krwi życia”, ale nie otrzymuje takiej samej ilości krwi, którą wysłał z powrotem. Jeśli spojrzymy na krew jako symbol energii życiowej, to może to oznaczać, że pacjent nie odzyskuje swojej witalności, którą wysłał w dół ciała w równy sposób.
- Medycyna holopatyczna dba o odnowienie stanu równowagi i harmonii w organizmie między jego biegunami góra/dół, lewa strona/prawa/.
- Tu widzimy, że niższy biegun materialnego ciała jest przeciążony (np. nogi stają się grube i ciężkie). Z czasem może dojść do stanu bezwładności, do utraty elastyczności i utraty  sprężystości odzwierciedlając wewnętrzny, psychiczny stan rzeczy. Może pojawić się obraz spowolnienia, przeciążenia. W jednym z meridianów doszło do zatoru, do blokady swobodnego przepływu witalnej energii (chi, qi,  prana, vis vitalis).
Jeśli przez dłuższy okres czasu w życiu wewnętrznym dochodzi do stanu stagnacji, nic nie rozwija się do przodu, albo gdy ktoś utkwił w  niezdrowym związku lub okolicznościach, które blokują życie duchowe, wewnętrzne życie i osoba autentycznie nie doświadcza siebie samej - tam dochodzi do stanu wewnętrznej stagnacji.
- Blokada swobodnego przepływu energii w ciele duchowym odzwierciedlona na planie fizycznym emocjonalne blokady ukazują się jako zatory w żyłach. Ziemskie ciało wyraża sytuację psychiczną
w obrazowy sposób. Anamneza i obraz kliniczny.

- W trakcie leczenia pomocne będzie zrozumienie indywidualnych psychosomatycznych czynników (tła na którym pojawiły się żylaki), zadając sobie pytania (skoro lekarz ich nie zadaje):
 -  C o  blokuje moje życie prywatne lub zawodowe?
- G d z i e  należy pozwolić sobie na  eskalację konfliktu zamiast go
w sobie tłumić tworząc blokadę wolności i swobody?
- J a k i e  cele niegdyś uznawane za „ważne”, zniknęły lub zostały obrzucone?
Witalność ma wiele wspólnego z tym, jak silna jest osoba „sama w sobie”, na ile świadomie potrafi już postrzegać i obserwować swoje głębsze uczucia i życzenia (mówimy tu o uważności w parze z poszerzającym się horyzontem świadomości) oraz czy chce i potrafi już wyrażać je w konstruktywny sposób.
Jak wielu lekarzy interesuje się „tymi sprawami” w trakcie wizyty pacjenta?
- Gdy pacjentowi uda się wyzwolić się od „zgniłych”  kompromisów
i żyć świadomie, w sposób bardziej zaangażowany, wówczas odzyska lub rozwinie w sobie wewnętrzną sprężystość, która może również wywrzeć pozytywny wpływ na elastyczność tkanki łącznej i ścianek żył.
To fragment  procesu budzenia się do naturalnego, uniwersalnego trybu życia.
- Równolegle zaleca się:
Liście z żywokostu lekarskiego (Symphytum officinale) stosuje się nie tylko do przykładania, ale także jako dodatek do kąpieli.
Przykładanie papki: dobrze wysuszone, drobno zmielone korzenie szybko wymieszać w filiżance na papkę z  bardzo gorącą wodą i kilkoma  kroplami oleju np. słonecznikowego, sezamowego itp.
Nałożyć papkę na lnianą ściereczkę i ciepłą położyć na żylak i obwiązać.

Pomaga także: Jasnota gajowiec (Lamium galeobdolon)
                          Okłady z herbatki z gajowca:
- 3 kopiaste łyżeczki ziela zaparzyć pół litra wody i pozostawić krótko do naciągnięcia a następnie zwilżyć tym naparem ściereczkę i zrobić ciepły okład.

UWAGA! DOBRA NOWINA
: Niebawem sprowadzimy do Polski jako pierwsi i autoryzowani najnowsze urządzenie oferowane przez medycynę komplementarną. Są to terapeutyczne buty; urządzenie którego pacjent może używać w ramach terapii domowej.



http://holopatia.blogspot.com/2014/10/guzy-odbytnicze-guzy-krawnicze.html




Roman Nacht